W ciepłej jeszcze pościeli

2012-02-20 23:33:51

zbieram siły na nadchodzący nowy semestr.


Jutro trzeba wstać, zrobić kawę, włączyć żelazko i szeroko uśmiechnąć się do świata. Nie-nacieszyć się porankiem, nie spóźnić na zajęcia. Przetrwać i znaleźć siły, żeby osiągnąć wiele. A wiele jest do zrobienia. Naprawdę dużo i ze wszystkim planuję sobie poradzić-nikt z nas na dobrą sprawę nie ma wyboru, po prostu są rzeczy, którym musimy podołać. Jedyne, co możemy to starać się robić wszystko jak najlepiej. 


I podejmować dobre dezycje. Każda jest na swój sposób dobra i każda jest na swój sposób zła. Nie ma idealnego wyjścia, nigdy. Nigdy nie umiemy przewidzieć żadnych konsekwencji na pewno. Rozpatrując skrajne przypadki, nawet samobójcy nie są pewni, że ich decyzja doprowadzi do rzeczywistej śmierci a nie tylko do kalectwa. Idąc tym tropem... Nie da się podjąć dobrej decyzji. Całe życie jest strasznie na oślep. Takie chodzenie po omacku. Czeka mnie więc teraz kilka dobrych-złych decyzji, których nie będę żałować. To wiem, bo przecież teraz mam pewność, nie oczekuję niczego. Po prostu staram się węszyć, kierować w stronę zapachu kawy i ciepłych, wiosennych wieczorów. Mogę dużo stracić, ale wiem, że bez względu na to, w ilu procentach spełni się wizja miejsca, do ktorego dążę a ile będzie w tym rozczarowania... Zyskam bardzo dużo. W końcu każdy ma prawo do popełniania własnych błędów, więc wszystko przede mną. 

Nastawić budzik na siódmą, otworzyć oczy, ucieszyć się z nowego dnia i podjąć dobrą decyzję, że chce się go przeżyć jak najlepiej.

Napawam się ostatnimi chwilami wolnego czasu, jedząc pieczone jabłka z czekoladą i pijąc sok pomarańczowy. W czerwonej bluzie wiadomo-kogo. Świat jest bardzo, bardzo prosty. Żeby było dobrze tak naprawdę wystarczy się uśmiechnąć.



"Ponieważ ten pierdolony świat jest cudowny, piękny i dobry. Trzeba tylko umieć to, kurwa, zauważać". /K.Grochola.


skomentuj (4)


Strona główna